
Ciche dni. Wszystko, czego nie powiedzieliśmy
Październik zaczyna się ciszą. Wracam do „Cichych dni” Kaśki Sochackiej nie po to, by recenzować płytę sprzed pięciu lat, ale żeby usłyszeć w niej wszystko, czego wtedy jeszcze nie potrafiłem.
MUZYKA NIEPOPULARNA

Październik zaczyna się ciszą. Wracam do „Cichych dni” Kaśki Sochackiej nie po to, by recenzować płytę sprzed pięciu lat, ale żeby usłyszeć w niej wszystko, czego wtedy jeszcze nie potrafiłem.

Trzydzieści osiem. Za rok ostatnia trójka, za dwa lata czterdzieści. LCD Soundsystem, „All My Friends” i próba pogodzenia się z tym, że czas jest cholernie dobry w swojej robocie.

Pierwszy koncert Darii ze Śląska na żywo, drugi w moim nowym życiu. Małe kino w Łebie, odmienne aranżacje i ludzie, wśród których od razu poczułem się dobrze.
„Chciałbym urodzić się żeby latałem”. Część 1 z 3. Trochę mnie gryzie, kiedy Artur Rojek otwiera się przed wszystkimi. Siadam do pisania o jego płycie i po chwili sam opowiadam o dzieciństwie, Ani Przybylskiej i…

Warpaint po zmroku, Stereolab nad stawami, Florence Adooni pod sceną, od której nie da się odejść. Wyobrażamy sobie OFF 2027: 36 koncertów, pamięć dawnych edycji i muzyczne zakłady Tonów.

Rozerwany spadochron wciąż przypomina ratunek. W Dying In Reverse Cage the Elephant odcinają linki i zostają z ulgą, z którą nie wiadomo jeszcze, co zrobić.

Nocny Gdańsk, ciepłe organy i piosenki, w których bliskość budzi niepokój. Wracam do debiutanckiego LP Trupy Trupa z 2011 roku: od Nearness of You po przejmujące Porn Actress.

Jinte’a Depreza poznałem na koncercie Balthazarów w Berlinie w 2012 roku. Czternaście lat później wracam do jego głosu w „Love Is On My Mind”. Nowy singiel J. Bernardta, trochę soulowej swobody i zapowiedź „Wild Swim”.

Szukałem fikcyjnych kompozytorów Mitch & Mitch. Google dorzuciło własnych. Drugi odcinek Mitchologii stosowanej: prawdziwa płyta, zmyślone biografie i profesor, którego nie zamawiałem.

Podejrzany pseudonim, opis uparcie zaprzeczający obecności Morettiego i Wodecki przy klawiszach. Z jednego setu wyrasta „Mitchologia stosowana”, mój cykl o Mitch & Mitch, muzycznych mistyfikacjach i przyjemności przekopywania internetu.
Pip: Tony Muzyki - bo muzyka niekoniecznie popularna zasługuje na niekoniecznie oczywiste pytania. Dzisiaj Konrad Kaczmarczyk pyta, co piosenka robi z pamięcią: czy ją konserwuje, czy wpuszcza z powrotem do pokoju, rozgrzaną i głośną. Mara:…

W „Planetach i liściach” melodia obrasta hałasem, a wobec kosmosu zostaje obietnica kupienia pomarańczy. Po ponad dwudziestu latach wracam do Kombajnu do zbierania kur po wioskach, „Ósmego piętra” i „Lewej strony literki M”. Między gitarami,…

Spacer nad rzeką, wyjście w miasto, ślubna sukienka i fotografia. Piosenki Błażeja Króla, Organka, Lao Che, Smolika, Meli Koteluk i Brodki przypominają o powstańcach, cywilach i zwyczajnym życiu, które wojna nagle przerwała.

Nocne czytanie dawnych rozmów przywołuje „Puppy Dog” The Shivers, piosenkę o wierności, która niepostrzeżenie zmienia się w tresurę. Ciepłe analogowe brzmienie głaszcze, podczas gdy słowa zaciskają obrożę.
Tony Muzyki także w aplikacji.
Wybierz język lektury i zachowaj teksty na później.