← Wszystkie teksty

Po piosence

Stare pianino, dwa krzesła i otwarte okno w ciepłym świetle. Po lewej tytuł „Po piosence”, w rogu małe logo Tony Muzyki.

41 utworów i to, co zostaje do zrobienia, kiedy cichnie ostatni akord.

Otwórz playlistę w Spotify

Gitara Becka zostawia po sobie długie smugi. Pod nią spokojny rytm, nad nią głos, który najwyraźniej zużył już większość sił na utrzymanie równego tonu. „Guess I’m Doing Fine” rozpoczyna tę playlistę tak, jak czasem zaczyna się rozmowę po ciężkim dniu: ostrożnie, od zdania, które ma pomieścić znacznie więcej, niż mówi.

Beck, „Guess I’m Doing Fine”

Najbardziej lubię tutaj brak pośpiechu. Dźwięki mają czas, żeby opaść. Beck zostawia między nimi przestrzeń, w której słuchacz może wreszcie usłyszeć własne zmęczenie.

41 utworów, ponad trzy godziny. Sporo miejsca na milczenie. Jeszcze więcej na rzeczy, które podczas milczenia robią się nieznośnie głośne.

Smutkowi umiem dobrać znakomitą muzykę. Jest to pewien talent, choć trudno wpisać go do CV. Tym razem jednak coraz bardziej interesuje mnie to, co zrobię, kiedy skończy się ostatnia piosenka.

Pod powierzchnią

W „As You Are” Travis miękka melodia powoli obrasta mocniejszym gitarowym brzmieniem. Głos Frana Healy’ego zachowuje przy tym kruchość, jakby każde bardziej stanowcze zdanie wymagało osobnej próby. Słucham tego utworu i myślę o odległości między tym, co człowiek nosi w środku, a tym, co ostatecznie udaje mu się powiedzieć.

Travis, „As You Are”

„Sweetest Kill” Broken Social Scene jeszcze bardziej rozmywa kontury. Głos miesza się z miękkim szumem aranżacji, rytm kołysze, wszystko wydaje się bliskie i jednocześnie trudne do uchwycenia. Jak rozmowa, do której pamięć dopisała już kilka wersji. Każda brzmi odrobinę inaczej.

Broken Social Scene, „Sweetest Kill”

Potem Doves i „M62 Song”. Małe, szorstkie, akustyczne nagranie. Andy Williams nagrał wokal i szum samochodów pod wiaduktem w Northenden. Gitara zachowała dyktafonową ziarnistość. Ruch uliczny został w piosence, jakby świat przejeżdżał nad nią dalej, zajęty własnymi sprawami. [1]

Doves, „M62 Song”

Melodia niesie ślad „Moonchild” King Crimson; Jimi Goodwin opowiadał, że podobieństwo rozpoznano podczas pracy nad aranżacją, a autorzy pierwowzoru trafili do kredytów utworu. [2]

King Crimson, „Moonchild” (punkt odniesienia dla „M62 Song”)

Podoba mi się ta wędrówka melodii. Coś zasłyszanego zostaje w człowieku, wraca po czasie, znajduje inne brzmienie. W „M62 Song” jest pamięć, ale także przestrzeń, żeby zrobić z nią coś dalej.

Znam piosenki, które od lat stoją w tym samym miejscu. To ja przychodzę do nich za każdym razem z innej strony.

Odrobina bezczelności

W pewnym momencie potrzebny jest John Grant. W „GMF” pogodna, niemal odświętna melodia dźwiga tak bezczelnie rozrośnięte ego, że trudno zachować uroczystą minę. Grant pozwala własnej przesadzie wyjść na środek pokoju. Dobrze mu tam. Mnie dobrze robi jej widok.

John Grant, Sinéad O’Connor, „GMF”

Na szczęście Doves wracają z „Pounding”. Perkusja ustawia mocny, równy puls, gitary szeroko otwierają przestrzeń. Wcześniejsze zawieszenie zaczyna mieć kierunek.

Doves, „Pounding”

Zaraz potem „Red Eyes” The War On Drugs dokłada kolejne warstwy: napęd, rozedrgane gitary, melodię, która wybiega kawałek przed głos.

The War On Drugs, „Red Eyes”

Lubię ten moment playlisty, kiedy zaczynam czekać na następne uderzenie. Przez chwilę myśl biegnie za muzyką, zamiast wracać w to samo miejsce.

Chcę zachować coś z tego ruchu również później. Choćby na tyle, żeby jutro wrócić do jednej rzeczy, która nadal czeka na mój czas.

Miejsce na drugi głos

Dalej w „Palace” The Antlers pojawia się miękkie światło trąbki, spokojne klawisze i głos Petera Silbermana, który ma wokół siebie dużo powietrza. Instrumenty pozostają blisko, a jednak każdy zachowuje własne miejsce. [3]

The Antlers, „Palace”

W „Warm Foothills” alt-J bliskość ma jeszcze inną konstrukcję. Nad lekką gitarą głosy przejmują po sobie fragmenty fraz. Barwa zmienia się w środku zdania, melodia biegnie dalej. Ktoś zaczyna, ktoś dopowiada. [4]

alt-J, „Warm Foothills”

Ten drobiazg zatrzymuje mnie mocniej niż niejeden wielki refren. Zdanie może pozostać wspólne, choć nie wypowiada go jeden człowiek.

Coraz bardziej interesują mnie takie miejsca w muzyce. Kiedy trzeba usłyszeć czyjś oddech, żeby wejść w odpowiedniej chwili. Kiedy własny głos jest potrzebny, ale nie musi zajmować całego nagrania.

Po wielkim refrenie

„One Day Like This” Elbow ma rozmach, przy którym najchętniej otworzyłoby się wszystkie okna. Smyczki podnoszą melodię, kolejne powtórzenia rozciągają chwilę, głos Guya Garveya daje jej coraz więcej miejsca. Można się w tym rozmarzyć.

Elbow, „One Day Like This”

A przecież playlista gra dalej.

Bill Callahan w „Riding For The Feeling” znów zmniejsza skalę. Jego niski głos i swobodny rytm zostawiają czas na rozejrzenie się po tym, co zostało po wielkim wzruszeniu. Jeszcze przez chwilę chciałoby się w nim pobyć.

Bill Callahan, „Riding For The Feeling”

Zaraz wraca Fink. W „Looking Too Closely” gitara i fortepian zapętlają napięcie. Muzyka stopniowo gęstnieje, jak myśl, która znalazła sobie jedno miejsce i nie zamierza go opuścić. [5] Słyszę w tym także własną skłonność do rozbierania wszystkiego na części. Potrafię długo szukać właściwego słowa, aż całe popołudnie robi się od tego jednym niedokończonym zdaniem.

Fink, „Looking Too Closely”

I wtedy „Please Be Patient with Me” Wilco. Akustyczna gitara, oszczędne instrumenty, Jeff Tweedy blisko mikrofonu. W tekście człowiek próbuje wyjaśnić, że czasem trudno mu rozpoznać własny stan i dotrzeć z nim do drugiej osoby. Uczucie pozostaje, zdania zawodzą. Prośba o cierpliwość mieści w sobie również świadomość, że po drugiej stronie komuś może być trudno. [6]

Wilco, „Please Be Patient with Me”

Wieczór bez okazji

The Blue Nile w „Let’s Go Out Tonight” ściszają świat do kilku dźwięków i głosu Paula Buchanana. W tej przestrzeni każdy gest staje się słyszalny. Melodia zawiesza się, wraca, jakby sprawdzała, czy można podejść odrobinę bliżej.

The Blue Nile, „Let’s Go Out Tonight”

Przy tej melodii wraca do mnie bardzo prosty obraz. Wieczór bez wyjątkowego powodu. Z muzyką w tle, którą co jakiś czas trzeba podgłośnić, bo właśnie zaczyna się dobra piosenka. Rozmowa może chwilę poczekać.

Potem „Puncture Repair” Elbow. Niespełna dwie minuty fortepianu i głosu. Garvey śpiewa o oparciu, które znalazł w drugim człowieku. [7]

Elbow, „Puncture Repair”

Po tylu utworach właśnie ta skala wydaje mi się najbliższa. Głos nie musi się przebijać. Fortepian go niesie.

Jeszcze „Sunshine” Cleo Sol. Miękki bas i perkusja wprawiają melodię w łagodny ruch. Głos wraca do tej samej frazy, bez pośpiechu. [8]

Cleo Sol, „Sunshine”

Przy tym nagraniu wyobrażam sobie kubek przesunięty przez stół w czyjąś stronę. Ciepły, postawiony dokładnie tam, gdzie wygodnie po niego sięgnąć.

Powracający refren dobrze mieści się w tym obrazie. Można przez chwilę wystukiwać jego puls na blacie, pomiędzy jednym łykiem a drugim. Piosenka nadal gra.

Mam po Co się starać. Mam dla Kogo walczyć.

Ostatni akord cichnie. Na końcu wszyscy wychodzą z sali uśmiechnięci.

Chciałbym być spokojny o przyszłość. Ale chyba będę o Nią w pełni spokojny dopiero wtedy, gdy skończy się moja ziemska podróż.

W teraźniejszości jest za dużo trybu przypuszczającego. A czas przyszły ma prawo do przypuszczeń. Chyba że wszystko jest nudne i z góry zapisane.

Zawsze będzie czas przyszły. Wierzę, że kiedyś, po tej ziemskiej podróży, nie będzie już trybu przypuszczającego. I wierzę, że przyszłość jest dobra.

Miłość to komunikacja. To wycieczki, małe i duże.

A ja kocham podróżować. Kocham żyć. Amen.

Wszystkiego najlepszego. Zawsze i wszędzie.

Źródła muzyczne

1. Doves: How We Made The Last Broadcast, wspomnienia zespołu o nagraniu M62 Song.

2. Jimi Goodwin w rozmowie ze Stuartem Bermanem: geneza M62 Song i melodia Moonchild.

3. ANTI-: Palace, autorzy nagrania i instrumentarium.

4. Rozmowa z Gusem Unger-Hamiltonem dla Latest: Warm Foothills i jego gościnne głosy.

5. Ninja Tune / R’COUP’D: Hard Believer, opis Looking Too Closely.

6. Wilco: Please Be Patient With Me, oficjalny tekst i skład nagrania.

7. Elbow: Puncture Repair, oficjalna strona utworu z tekstem.

8. Cleo Sol: Sunshine, oficjalne nagranie i skład instrumentalny. Strona utworu na albumie Mother.

Tony Muzyki także w aplikacji.
Wybierz język lektury i zachowaj teksty na później.

Skomentuj