← Wszystkie teksty

Daria ze Śląska w Łebie. Małe kino, dużo życia

Konrad i Daria ze Śląska po koncercie w Łebie, z białym logo Tony Muzyki w lewym dolnym rogu

Na scenie śpiewa Daria, obok gra zespół, po drugiej stronie stoją klawisze. Znam te piosenki, a jednak ich koncertowe aranżacje każą mi słuchać ich od nowa. Dopiero potem wracają kolory: zieleń na twarzy Darii, błękit i czerwień, w której zespół na moment staje się niemal samym konturem. Z przodu widać głowy ludzi. Na nagraniu z Łeby światło co chwilę zmienia tę niewielką salę. Jeszcze 72 godziny temu byłem tam, wśród tych ludzi, i słuchałem Darii na żywo. Dziś próbuję wrócić do tej sali pamięcią.

Daria ze Śląska · Falstart albo faul · nagranie studyjne

26 września 2026 roku przyjechałem do kina Rybak w Łebie na pierwszy w życiu koncert Darii ze Śląska. Muzykę Darii poznałem na początku 2023 roku. Towarzyszyła mi wtedy, kiedy wiele rzeczy musiałem układać od nowa. W Łebie usłyszałem znane piosenki wśród innych ludzi i z zespołem, który nie potraktował ich jak nagrań do wiernego odtworzenia. Znane fragmenty miały inną siłę, zmieniały się w ruchu, nabierały koncertowego oddechu. Właśnie te aranżacje pamiętam najmocniej. Na płytach można do nich wracać w dowolnej chwili. Tamtego wieczoru każda z nich zdarzała się tylko raz.

Daria ze Śląska · A może jeszcze się da · nagranie studyjne

Setlista zaczynała się od „JPRDL”, „Ciężkiego plecaka” i „Falstartu albo faulu”. Dalej pojawiły się między innymi „A może jeszcze się da”, „Tańcz”, „Trója z chemii”, „Plastelina” i „Kill Bill”. Na bis dostaliśmy „Nie masz sił to płacz” oraz „Gambino”. Daria przesłała mi później kolejność utworów. Patrzę na nią teraz i widzę, jak szybko tamten wieczór przeszedł od pierwszej piosenki do ostatniej. Podczas koncertu nie myślałem o kolejności. Słuchałem, jak muzycy nadają piosenkom nowe kształty, a sala idzie za nimi.

Daria ze Śląska · Nie masz sił to płacz · nagranie studyjne

Pojechałem z Łukaszem Łepkiem, moim przyjacielem jeszcze z liceum. To był dopiero drugi koncert w moim „nowym” życiu. Czekałem na niego z ekscytacją, którą trudno było ukryć. Małe kino w Łebie okazało się dobrym miejscem na takie spotkanie. Z widowni dało się zobaczyć cały zespół naraz. Po występie przyszła pora na spotkania. Muzyka nie kończyła się w chwili, kiedy gasły reflektory. Zostawała w rozmowach i w twarzach poznanych tego wieczoru ludzi.

Poznałem Darię osobiście. Poznałem też innych ludzi, z którymi rozmawiało się tak, jakbyśmy już kiedyś zaczęli tę rozmowę. Zostały zdjęcia z kinowego holu, jasne lampy, stoliki i filmowy plakat w tle. Przeglądam je po kilku dniach. Na jednym wieczorze spotykają się dwie znajomości: ta z Łukaszem, trwająca od lat, i te zupełnie nowe, które wcale nie sprawiały wrażenia nowych.

Konrad z Darią ze Śląska i przyjacielem w kinowym holu po koncercie
Po koncercie w Łebie.

W drodze do domu rozmawialiśmy z Łepkiem jeszcze o samej Darii. O tym, jaka jest przeurocza i swoja. Ma w sobie trochę osiedlowego, hip-hopowego luzu, a przy tym mnóstwo delikatności. Przy niej łatwo zapomnieć, że przed chwilą oglądało się ją na scenie. Zostaje człowiek, z którym po prostu dobrze się rozmawia.

Do Łeby jechałem dla piosenek Darii. Wracałem z ich koncertowymi wersjami w głowie, z radością po spotkaniu z nią i z ludźmi, których wcześniej nie znałem. Od kilku dni noszę przy sobie ten wieczór. Kiedy znów oglądam krótkie nagranie, na scenie zapala się czerwień. Po chwili obraz gaśnie, a ja nadal widzę małe kino pełne życia.

Daria ze Śląska · Gambino · nagranie studyjne

Setlista z Łeby

Kino Rybak, 26 września 2026. Kolejność przesłana przez Darię.

  1. JPRDL
  2. Ciężki plecak
  3. Falstart albo faul
  4. A może jeszcze się da
  5. Tańcz
  6. Miłość itd.
  7. Co tam jak się masz
  8. Trudno jest być sobą
  9. Trója z chemii
  10. Plastelina
  11. Kill Bill
  12. Len
  13. Wariatka
  14. Pan ze stolicy

Bisy: Nie masz sił to płacz; Gambino.

Tony Muzyki także w aplikacji.
Wybierz język lektury i zachowaj teksty na później.

Dodaj komentarz