
The Verve, cz. V. Richard Ashcroft. Wielkie melodie, którym nie zawsze ufam
Richard Ashcroft umie pisać melodie, które brzmią jak objawienie. Problem w tym, że czasem sam zbyt mocno w nie wierzy. O solowej karierze po The Verve.
TONY ARCHIWALNE

Richard Ashcroft umie pisać melodie, które brzmią jak objawienie. Problem w tym, że czasem sam zbyt mocno w nie wierzy. O solowej karierze po The Verve.

The Verve wrócili po jedenastu latach, lecz nie po to, by ponownie zamieszkać w 1997 roku. Forth jest nierówną, przestrzenną i chwilami pięknie zagubioną płytą czterech ludzi, którzy odzyskali wspólny rytm, ale nie wspólną przyszłość.

Pulp nigdy nie potrzebował najgłośniejszych gitar ani największych stadionów, żeby stać się jednym z najważniejszych zespołów brytyjskiej muzyki. W drugiej części cyklu na Tony Muzyki zaglądamy pod powierzchnię melodii i odkrywamy, dlaczego kilka pozornie prostych…

Pulp nie spadł z nieba razem z britpopem. Ten zespół latami tłukł się po obrzeżach sceny, aż w końcu zamienił zwyczajne brytyjskie życie w jedne z najlepszych piosenek lat 90.

Zanim Britpop zamienił się w flagę, piwo i narodową pewność siebie, Suede pokazało inną Anglię. Mokre chodniki, cienkie ściany, seksualną niejednoznaczność i ludzi, którzy wyglądali jak gwiazdy tylko po to, żeby przetrwać zwyczajność