
Daria ze Śląska. Między walentynką a ciężarem regionu
Daria ze Śląska to nie jest artystka od pierwszego „wow”. To powolne wciąganie, ironia bez puenty i piosenki, które zostają na dłużej. Od przypadkowego kliknięcia w „Falstart albo faul” po świadome zanurzenie w jej świecie.
