
Pulp, cz. III. Pożądanie nie zna dobrych manier
Pożądanie u Pulp nie zna dobrych manier; wchodzi bez pukania, zostaje zbyt długo, myli bliskość z samotnością, a potem zamienia wstyd, erotykę i zmęczenie w muzykę, która pulsuje jeszcze długo po zgaszeniu światła.

