Są w muzyce takie momenty, kiedy pojawia się głos i nagle wszystko zaczyna brzmieć inaczej. Instrumenty jakby cofają się o pół kroku. Gitara gra ciszej. Syntezatory tworzą tylko tło. W centrum zostaje człowiek i jego emocja.
Kobiece głosy w muzyce alternatywnej, dream popie czy neo soulu od lat działają właśnie w ten sposób. Nie chodzi w nich o popową perfekcję ani o techniczne popisy. Najważniejsza jest atmosfera. To coś trudnego do nazwania. Czasem spokój. Czasem melancholia. Czasem czułość.
Dlatego tak wiele najpiękniejszych momentów w historii muzyki alternatywnej zostało zapisanych właśnie kobiecymi głosami.
Jednym z najbardziej hipnotyzujących zjawisk współczesnej sceny jest Cleo Sol. Jej muzyka jest spokojna, minimalistyczna i niezwykle organiczna. W jej piosenkach nie ma nadmiaru. Każdy dźwięk ma swoje miejsce. Każda fraza jest śpiewana tak, jakby była częścią rozmowy. Słuchając jej płyt można mieć wrażenie, że czas na chwilę zwalnia. To współczesny soul, który zamiast dramatyzmu przynosi ukojenie.
Jeśli jednak mówić o neo soulu, trudno pominąć postać, która w latach dziewięćdziesiątych właściwie stworzyła jego język. Erykah Badu wniosła do muzyki soulowej element duchowości, jazzu i bardzo osobistej narracji. Jej piosenki brzmią jak opowieści snute późnym wieczorem. Spokojne, ale pełne emocjonalnej głębi.
Obok niej istnieje jeszcze jeden głos, który przez dekady budował elegancję w muzyce soulowej. Sade stworzyła styl niemal niemożliwy do podrobienia. Minimalistyczne aranżacje, ciepłe brzmienie i głos, który nigdy nie musi podnosić tonu, aby przyciągnąć uwagę.
Kiedy przeniesiemy się w stronę dream popu i muzyki bardziej eterycznej, pojawia się postać absolutnie wyjątkowa. Elizabeth Fraser z zespołu Cocteau Twins śpiewała w sposób, który trudno porównać z kimkolwiek innym. Jej głos często funkcjonował bardziej jako instrument niż nośnik słów. Tworzył atmosferę, w której emocja była ważniejsza niż znaczenie zdań.
Z podobnej wrażliwości wyrasta Hope Sandoval. Jej śpiew jest miękki, lekko zamglony i bardzo melancholijny. W muzyce Mazzy Star głos Sandoval brzmi jak echo nocnego miasta. Spokojny, ale pełen emocji.
W świecie bardziej współczesnej alternatywy pojawia się wiele artystek, które budują podobną atmosferę. Solange w swoich płytach połączyła soul, elektronikę i bardzo osobistą narrację. Arlo Parks stworzyła z kolei muzykę pełną czułości i empatii, w której teksty brzmią jak listy pisane do przyjaciół.
W tej przestrzeni mieszczą się również takie głosy jak Raveena, Nao czy Jorja Smith. Każda z nich rozwija współczesny soul w trochę inną stronę, ale wszystkie pokazują, że emocjonalna subtelność w muzyce wciąż ma ogromną siłę.
W świecie bardziej melancholijnego indie i alternatywy pojawiają się także inne niezwykłe artystki. Agnes Obel tworzy muzykę niemal filmową, pełną ciszy i przestrzeni. Aurora buduje natomiast swój własny baśniowy świat dźwięków.
Jeśli spojrzeć na scenę alternatywną szerzej, trudno nie wspomnieć o takich głosach jak Florence Welch, Beth Gibbons, Cat Power czy Victoria Legrand. Każda z nich stworzyła własny język emocji i własny sposób opowiadania historii poprzez muzykę.
Polska scena również ma swoje niezwykłe głosy.
Jednym z najbardziej przejmujących była w latach dziewięćdziesiątych Edyta Bartosiewicz. Jej piosenki były pełne napięcia, melancholii i bardzo osobistej wrażliwości. Do dziś brzmią tak, jakby powstały z prawdziwych emocji, a nie z potrzeby stworzenia radiowego przeboju.
Równie ważną postacią polskiej alternatywy jest Katarzyna Nosowska, przez lata związana z zespołem Hey. Jej sposób śpiewania jest jednocześnie ironiczny i bardzo osobisty. Nosowska zawsze potrafiła powiedzieć coś więcej niż tylko zaśpiewać melodię.
W polskiej muzyce alternatywnej i rockowej nie sposób też pominąć postaci niezwykle charyzmatycznej. Kora była artystką, która swoją osobowością i głosem zmieniła sposób myślenia o muzyce w Polsce. Jako liderka zespołu Maanam stworzyła utwory, które do dziś są częścią muzycznej wyobraźni kilku pokoleń słuchaczy. W jej głosie była jednocześnie dzikość, wolność i ogromna emocjonalna siła.
Nie można też pominąć Beata Kozidrak, której głos przez dekady był jednym z najbardziej rozpoznawalnych w polskiej muzyce. Niezależnie od tego, czy ktoś słuchał zespołu Bajm, czy zupełnie innych stylistyk, emocjonalna intensywność jej śpiewu pozostaje czymś wyjątkowym.
W tej historii ważne miejsce zajmuje również Justyna Steczkowska. Jej głos jest jednym z najbardziej niezwykłych instrumentów w polskiej muzyce. Potrafi być eteryczny i delikatny, a chwilę później niezwykle dramatyczny. Steczkowska od lat buduje własny muzyczny świat, w którym spotykają się elementy alternatywy, muzyki filmowej i słowiańskiej mistyki.
W młodszym pokoleniu pojawiają się kolejne ciekawe głosy. Kaśka Sochacka tworzy piosenki bardzo intymne, delikatne i pełne kruchości. Jej muzyka pokazuje, że prostota potrafi być niezwykle poruszająca.
Polska scena ma zresztą znacznie więcej ciekawych artystek. Warto zwrócić uwagę także na Natalia Przybysz, która od lat rozwija swoją własną wizję soulu i alternatywy, czy na Mela Koteluk, której muzyka jest pełna subtelnej melancholii.
Kiedy spojrzeć na tę historię szerzej, widać wyraźnie jedną rzecz.
Kobiece głosy w muzyce alternatywnej bardzo często budują atmosferę, a nie tylko melodię. Są częścią pejzażu dźwiękowego. Tworzą emocjonalną temperaturę piosenki.
Czasem jest to spokój, jak u Cleo Sol.
Czasem duchowość, jak u Erykah Badu.
Czasem eteryczna tajemnica, jak u Elizabeth Fraser.
Czasem melancholia, jak u Hope Sandoval.
W polskiej muzyce może to być szczerość Edyty Bartosiewicz, ironia Nosowskiej, charyzma Kory albo dramatyczna siła głosu Beaty Kozidrak.
Można oczywiście mówić o gatunkach. O dream popie, neo soulu, indie czy alternatywnym popie.
Ale w gruncie rzeczy nie o to chodzi.
Najważniejsze jest to, że te głosy potrafią zostawić w muzyce coś bardzo ludzkiego.
Kruchość. Czułość. Emocję.
I właśnie dlatego wracamy do nich po latach
Wszystkim CzytelniCZkom z okazji ich dnia składam życzenia wszystkiego najwspanialszego i samych pięknych dźwięków, cudownego życia i Ton fantastycznej Muzyki!

Dodaj komentarz